Co mi zabrała praca zdalna?

W poprzednim wpisie wymieniłem wszystkie pozytywne strony przejścia z pracy w biurze na pracę zdalną. Zainteresowanych tym tematem odsyłam tutaj: Co mi dała praca zdalna? W tym krótkim wpisie postaram się stanąć po drugiej stronie barykady i wymienię wszystko to, co straciłem przez wspomnianą zmianę. Przed Tobą wady pracy zdalnej, z którymi spotkałem się w ciągu ostatnich kilku miesięcy.

Kontakt z zespołem

Warto zauważyć, że cała komunikacja obecnie odbywa się online: spotkania, rozmowy, konsultacje… W tym całym świecie nowoczesnych technologii brakuje spotkań twarzą w twarz. Brakuje porannych spotkań przy kubku dobrej kawy lub herbaty. Brakuje spotkań na obiedzie i rozmów na milion różnych tematów. Dla mnie największą wadą pracy zdalnej jest brak bezpośredniego kontaktu z koleżankami i kolegami z zespołu. Po kilku tygodniach lub miesiącach po prostu zaczyna się tęskić. Na pewno są tacy, którzy ten apsekt potraktują jako plus. Ja należę do grona osób, którym brakuje spotkań face to face.

Brak “sprzętowej roboty”

Firma w której pracuję zajmuje się wytwarzaniem różnego rodzaju sprzętu. Od przeróżnych platform serwerowych po procesory czy karty sieciowe. Na moim stanowisku bardzo często musiałem zajmować się technicznymi rzeczami takimi jak, między innymi, konfiguracja maszyny testowej. Osobiście bardzo mi się to podoba! Przepinanie kabli, wymiana dysku czy innych komponentów jest bardzo miłą odskocznią od ciągłego siedzenia przy biurku. Jest to również doskonała okazja do tego, aby poznać od strony fizycznej sprzęt, na którym się pracuje. Obecnie przez pandemię koronawirusa jest to niemożliwe. Takimi sprawami zajmują się do tego specjalnie wyznaczeni ludzie, którzy są na miejscu w firmie.

Pracownicze benefity

Akapit ten w żaden sposób nie wpływa na mój personalny rozwój w branży IT. Ja jednak pomimo tego zwracam na to uwagę. Nie jest to rzecz najważniejsza, ale jedna z ważnych i miłych. W mojej firmie codziennie rano po przyjeździe do pracy można było znaleźć kosz owoców lub warzyw, z którego można było się częstować. Przy obecnych cenach tego typu rzywności jeszcze bardziej doceniam ten benefit (jabłka po 6 złotych za kilogram). Jak to mówią: mała rzecz, a cieszy.

Brakuje również kawy z ekspresu, która codziennie rano towarzyszyła mi przy czytaniu wiadomości mailowych. Teraz w domu zastępuję ją kawą rozpuszczalną. Niestety tego smaku nie udało mi się w pełni zastąpić. Od czasu do czasu w firmie świętuje się wydawanie produktów, udane kwartały lub okrągłe rocznice. Celebracja przyjmowała różne formy. Zdarzała się darmowa pizza albo darmowe słodkości. Niestety w dobie pandemicznej nie ma szans na takie rzeczy. Brakuje również spotkań kwartalnych, które pomagały w jeszcze lepszej integracji zespołu.

 

Podsumowując to wszystkie wady pracy zdalnej. Jak widzisz w przeciwieństwie do zalet jest zdecydowanie mniej. W sumarycznym rozrachunku bardziej podoba mi się praca zdalna w porównaniu do tej biurowej. A jak jest u Ciebie? Czy jesteś tego samego zdania? Zapraszam do dyskucji w komentarzach 🙂

 

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA JUŻ TERAZ!
SPRAWDŹ CO DZIĘKI NIEMU ZYSKASZ