Co mają wspólnego COBOL i koronawirus?

Koronawirus jest obecnie najpoważniejszym problemem, z którym zmaga się cały świat. Widzimy różne style walki z pandemią, jedne mniej, drugie bardziej skuteczne. Widzimy świat, który po raz pierwszy w XXI wieku znalazł się w tak trudnej i niespotykanej sytuacji. Jaka jest  rzeczywistość każdy widzi, ostatnio jednak w świecie bliższym naszemu sercu, czyli świecie IT, pojawił się wątek dotyczący COBOLA. Niektórzy bardziej doświadczeni programiści powinni przynajmniej wiedzieć, że jest to język programowania. Ale parafrazując klasyczne pytanie, co ma COBOL do koronawirusa?

COBOL – historia

Zacznijmy od początku, czyli od roku 1960 kiedy to powstał Common Business-Oriented Language, czyli w skrócie COBOL. W tym właśnie roku komitet Conference on Data Systems Languages sformułował pierwszą definicję COBOL’a. Skąd powstał pomysł na ten język? Otóż w końcówce lat 50. XX wieku zaczęto się niepokoić rosnącymi kosztami tworzenia oprogramowania. Na podstawie ankiety z 1959 roku stwierdzono, że koszt instalacji oprogramowania do przetwarzania danych wynosi przeciętnie 800 tysięcy dolarów! Natomiast jego przeniesienie z jednego sprzęt na drugi kosztuje około 600 tysięcy dolarów. Na podstawie wyników ankiety wysnuto wniosek, że koszty obniżyłby język zorientowany na biznes. W związku z tym Departament Obrony Stanów Zjednoczonych postanowił w 1959 roku zainwestować w stworzenie takiego języka.

Poniżej możecie zobaczyć program Hello world napisany w języku COBOL:

IDENTIFICATION DIVISION.
PROGRAM-ID. HELLO-WORLD.
*
ENVIRONMENT DIVISION.
*
DATA DIVISION.
*
PROCEDURE DIVISION.
PARA-1.
DISPLAY "Hello world!".
*
EXIT PROGRAM.
END PROGRAM HELLO-WORLD.

Kto korzysta z COBOL’a?

W dzisiejszej dobie języków wysokopoziomowych takich jak Python czy C# mogłoby się wydawać, że COBOL jest passé. Nic bardziej mylnego! Przeprowadzono szereg raportów, które temu zaprzeczają. W 1997 roku grupa Gartner przeprowadziła ankietę, która wykazała że 80% światowego biznesu korzystało z COBOL’a, przy około 200 miliardów linii kodu i 5 miliardów linii pisanych rocznie. Kolejny raport z 2005 roku pokazał, że udział COBOL’a jest nadal wysoki. Garry Barnet, który jest autorem tego raportu stwierdził:

COBOL pozostaje najpowszechniej stosowanym językiem programowania w dużych przedsiębiorstwach, odpowiadając za 75% wykonywanych transakcji komputerowych oraz 90% wszystkich transakcji finansowych. 

Raporty Computerworld z lat 2006 oraz 2012 pokazały, że ponad 60% organizacji wykorzystuje bardziej COBOL’a niż inne wysokopoziomowe języki programowania.

A jak to ma się w dzisiejszych czasach na początku drugiego dziesięciolecia XXI wieku? Według danych Reutersa aż 43% bankowych systemów informatycznych są oparte na COBOL’u! W użyciu ma być oszałamiające 220 miliardów linijek kodu. Kto by się spodziewał, że język który powstał około 60 lat temu nadal będzie robił taką furorę. COBOL ma przewagę na rynku tylko i wyłącznie dlatego, że większość firm nie podjęła się przepisania przestarzałych systemów na nowsze, które wykorzystywałyby najnowsze technologie. W związku z tym pojawił się ogromny problem, który został wywołany przez pandemię koronawirusa i bezpośrednio dotyczy Stanów Zjednoczonych.

Co ma COBOL do koronawirusa?

Na przełomie marca i kwietnia wielu Amerykanów z dnia na dzień zostało bez pracy, w samym marcu bezrobocie w tym kraju wzrosło z 3,4% do 4,4%. Jest to najwyższy poziom bezrobocia od prawie 3 lat. Wzrost ten jest bardzo szokujący, ponieważ ekonomiści prognozowali maksymalny wzrost do poziomu 3,8%. To jeżeli chodzi o sam miesiąc marzec, kwiecień dostarczył jeszcze gorszych statystyk. Amerykanie od 14 marca do połowy kwietnia złożyli około 26 milionów wniosków o zasiłek! W kilkanaście dni procent bezrobocia skoczył do kilkunastu procent. Jednak to nie musi być wcale koniec, Uniwersytet w Pensylwanii przewiduje, że w kwietniu pracę może stracić nawet 20 milionów Amerykanów. Niektórzy ekonomiści twierdzą wzrost bezrobocia aż do 20%! Żeby uplastycznić sobie te wszystkie przerażające dane, spójrzcie na poniższy wykres. Pik wykresu wynosi prawie 7 milionów…

Na ten temat wypowiedział się Kevin Hassett, doradca ekonomiczny prezydenta Donalda Trumpa:

Sytuacja jest ‘grobowa’. To według mnie największy szok, jaki nasza gospodarka przeżyła kiedykolwiek. Będziemy bacznie obserwować stopę bezrobocia, jakiej wygląda na to, że nie było od czasów Wielkiego Kryzysu lat 30. Przez następne parę miesięcy będziemy wyglądać okropnie. Zobaczycie liczby tak złe, jakich nie widzieliśmy nigdy wcześniej.

Wróćmy do tematów programistycznych. Wnioski o zasiłek są składane do rządowego systemu który jest napisany w języku… COBOL! Tak wielkie zainteresowanie oraz obciążenie systemu wymaga jego usprawnienia. W związku z tym, jak donosi CNN, Departamenty Pracy w wielu Stanach poszukują programistów COBOL’a. Stany podzieliły się na dwa obozy, pierwszy poszukuje programistów którzy pomogą w obsłudze przestarzałych systemów. Drugi chce zastąpić archaiczne systemy na nowsze, niestety może to zająć kilkanaście długich miesięcy. Na początku kwietnia na platformie Indeed.com można było znaleźć kilkaset ofert pracy. Zarobki wahały się od 40$ do 100$ za godzinę. Oto przykładowa oferta pracy dla developera z pięcioletnim doświadczeniem:

Niestety odnalezienie programistów COBOL’a z kilkuletnim stażem może okazać się sporym problemem. Język ten już od kilkudziesięciu lat nie jest wykładany na większości amerykańskich uczelni. Na ten temat wypowiedział się jeden z wykładowców na UCLA, profesor Peter Reiher:

Nie ma naprawdę żadnego dobrego powodu, aby nauczać dzisiaj języka COBOL i nie było naprawdę żadnego dobrego powodu by nauczać go 20 lat temu. Większość dzisiejszych studentów nigdy nie słyszała o COBOL’u.

Mając na uwadze słowa profesora Reiher’a ciężko będzie znaleźć programistów COBOL’a z kilkuletnim doświadczeniem. Rynek pracy może liczyć albo na doświadczonych programistów, którzy mieli COBOL’a wykładanego na studiach albo pasjonatów, którzy język ten zgłębiali w swoim domowym zaciszu. Jedno jest pewne, wysoką cenę zapłacą ci, którzy w odpowiednim czasie nie zdecydowali się przenieść swoich systemów na nowsze technologie.

Czy koronawirus otworzy oczy branży IT?

Przez pandemię koronawirusa cierpi wiele płaszczyzn dzisiejszego świata. Najbardziej odczuje to gospodarka, która jest zamrożona w niemal wszystkich państwach. Swoje odczują również firmy IT, które wciąż korzystają z archaicznych technologii. Miejmy nadzieję, że obecna sytuacja pozwoli wielu środowiskom postawić odważny krok i zaktualizować swoje systemy w oparciu o najnowsze technologie. Języki takie jak COBOL już dawno powinny odejść do lamusa i być jedynie miłym wspomnieniem doświadczonych programistów.

 

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA JUŻ TERAZ!
SPRAWDŹ CO DZIĘKI NIEMU ZYSKASZ